Nazywam się Katarzyna Rosicka-Jaczyńska.
Nie jestem pisarką, ale napisałam książkę "Ołówek", która w ostatnim czasie utrzymuje się w pierwszej piątce TOP 50 EMPiKu.
Napisałam o sobie. O tym, jak los podzielił moje życie na dwie bardzo nierówne części.
Jedną pełną ruchu, galopującą, kobiety biznesu i właścicielki agencji modelek.
I drugą, kiedy nagle wszystko się zatrzymało, a ja zostałam zamknięta w więzieniu kompletnej niemocy.
Bestia, która próbuje mnie pokonac nazywa się SLA, stwardnienie zanikowe boczne.
Mam całkowity niedowład rąk i nóg, nie mówię i patrzę zdziwiona na swoje ciało, bo przecież nadal jestem kobietą pełną życia, która uważa, że nie ma rzeczy niemożliwych.
Moi znajomi czytając urywki zachęcali mnie do wydania książki.
"Ołówek" wysłałam do kilku znanych wydawnictw, niestety nie było żadnego odzewu.
Zaczęłam szukac w internecie jak można wydac książkę samodzielnie.
Okazało się ,że oprócz bariery finansowej istnieje wiele spraw związanych z wydaniem książki,
które trzeba dopełnic ,a które ja nie znam i mogę zwyczajnie nie zauważyc. Do tego jeszcze dystrybucja...
Znałam siebie i wiedziałam, że z promocją "Ołówka" sobie poradzę.
Znalazłam kilka firm, które zapewniały wydanie i dystrybucję, najbardziej wiarygodnie dla mnie wyglądała strona Fortunet.
Napisałam do nich i szybko dostałam odpowiedz. Wydali mi się na tyle profesjonalni, że wysłałam pieniądze na wydruk pierwszego tysiąca egzemplarzy,
wbrew wszystkim ostrzeżeniom znajomych, żebym nie ryzykowała.
Kiedy doszło do dodruku następnego tysiąca egzemplarzy, zaczęły się u mnie problemy finansowe.
Byłam przekonana, że rozmawiam z zimną firmą nastawioną wyłącznie na zysk ale okazało się, że właściciele dbają o swoich kontrahentów i myślą dalekosiężnie.
Jestem bardzo zadowolona ze współpracy z profesjonalną firmą i wrażliwymi osobami, które ją tworzą.
Zaczęłam kolejną książkę i wiem, że nie będę szukac innego wydawnictwa.
Wszystkim autorom życzę sukcesu i polecam Poligraf jako w pełni profesjonalną i dobrze funkcjonującą na rynku wydawniczym firmę.
Katarzyna Rosicka-Jaczyńska,
(Autorka książki Ołówek)
Mieszkam w Kanadzie i kiedy rok temu próbowałam znalezć wydawcę dla "W jednej walizce", mojej książki-albumu o polskiej arystokracji na emigracji w Kanadzie, nie wiedziałam do jakiego wydawnictwa się zwrócić. Szukałam w ciemno i niestety żadne znane wydawnictwo nie było zainteresowane przyjęciem mojej książki.
Natknęłam się na Poligrafa i wysłałam im swoją ofertę. Bardzo szybko dostałam wycenę wydania książki oraz wzór umowy. Muszę zaznaczyć, że książka nie była tania, gdyż miała nietypowy format, a ponadto jest to album zawierający wiele ilustracji. Znalazłam sponsora, który sfinansował proces wydawniczy, zachęcony możliwością odzyskania swojego wkładu z nadwyżką.
Proces edycji był bardzo skrupulatny i fachowy. Wydawnictwo cierpliwie dokonywało zmian, a tuż przed ukończeniem przygotowania książki do druku, w ostatniej chwili, dołączaliśmy zdanie napisane przez Beatę Tyszkiewicz, umieszczone na okładce.
Muszę zaznaczyć, że przez cały proces wydawniczy osoby pracujące w Poligrafie wykazywały niezwykłą fachowość, uprzejmość i zrozumienie. Niezmiernie miło się z nimi pracowało.
Efekt końcowy jest imponujący. Książka wyjątkowo elegancko się prezentuje i wiele mediów zainteresowało się jej propagowaniem. Informacje o książce znalazły się w wielu księgarniach internetowych, a sama książka jest dostępna w sklepach sieci Empik oraz wszystkich ważnych księgarniach.
Zachęcam gorąco do współpracy z Poligrafem, zwłaszcza debiutujących pisarzy, którym trudno się przebić na rynku wydawniczym. Oczywiście po ukazaniu się książki warto przyłączyć się do promocji, poprzez założenie własnej strony internetowej, bloga etc.
Beata Gołembiowska,
(Autorka książki W jednej walizce. Polska arystokracja na emigracji w Kanadzie)
Wydaliśmy z Wydawnictwem Poligraf już dwie książki (przewodniki turystyczne): Lanzarote i Barcelonę. Wszystko odbyło się szybko, sprawnie i – co ważne dla nas, jako że nie mieszkamy w Polsce - korespondencyjnie (e-maile i umowa przesłana pocztą tradycyjną).
Zaskoczyła nas jakość wydania – jest nawet lepiej niż sobie wymarzyliśmy!
Książki sprzedają się bardzo dobrze, co jest zasługą dobrze rozwiniętej sieci dystrybucji – przewodniki znajdują się chyba we wszystkich empikach w Polsce.
Ale nie tylko tam, są również w innych księgarniach, zwłaszcza zajmujących się tematyką turystyczno-podróżniczą.
Bardzo ważne jest jednak, żeby książka znajdowała się fizycznie na półkach księgarń. Tylko wtedy jest duża szansa na jej sprzedaż.
Poligraf jest już 20 lat na rynku i ma bardzo dobre "układy" z odbiorcami.
Minęły dopiero 2 mies. od premiery, a my już przymierzamy się do dodruków! :)
Autorzy książek Lanzarote. Przewodnik turystyczny oraz Barcelona. Przewodnik turystyczny
Szanowni Państwo,
dziękuję za spełnienie "mojego marzenia", które jest kolejnym krokiem do realizacji zamierzonych planów i celów na rzecz "Innowacyjnego regionu".
Jako człowiek z BIEDASZYBÓW, kierujący się zasadą "co mnie nie zabije, to mnie umocni", jestem pełen podziwu dla Państwa zaangażowania się na rzecz wydania publikacji dot. przyszłości "polskiego węgla kamiennego"; zwłaszcza na terenie Dolnego śląska.
Jestem dumny, że Państwo sprostali niełatwym wskazówkom narzuconym przez moją osobę i długofalowym negocjacjom, które zadowoliły w konsekwencji obie strony.
Godne podkreślenia jest też zrozumienie zagadnienia i przeniknięcie w temat – co wybitnie ukazuje zaprojektowana przez Państwa okładka.
Z wyrazami szacunku oraz podziękowania dla Wydawnictwa Poligraf
Grzegorz Wałowski
(Autor książki Nowa Ruda: od biedaszybów do
Podziemne uwodornienie węgla kamiennego)
Wydanie własnej książki z Wydawnictwem Poligraf jest łatwe i niedrogie. Współpraca z nimi to przyjemność, są zawsze profesjonalni, pomocni i szybcy.
Najważniejsza jest jednak bardzo dobra dystrybucja. Moja książka – dziełko osoby o nieznanym nazwisku i na bardzo niszowy temat, znalazła się na półce największego empiku w Warszawie!
Bardzo dziękuje, tak trzymajcie!
Paulina Falkowska
(Autorka książki Seszele. Przewodnik)
Szanowny Panie Karolu,
Patrzę na książki leżące przede mną... i trudno mi uwierzyć, że to ja jestem ich autorką.
To bardzo dziwne uczucie i nawet nie będę próbowała go opisać.
Na pewno jestem bardzo szczęśliwa.
Chciałabym bardzo, bardzo Panu podziękować.
Przede wszystkim za to, że okazał się Pan prawdziwy!
Ja też miałam takie same dylematy, jak pewien młody człowiek, który swego czasu napisał do Pana list. Ja też przechodziłam chwile wahań i zwątpienia. I dlatego cieszę się, że podjęłam to wyzwanie i to ryzyko...i nie zawiodłam się!!!
Wszystko było tak, jak Pan obiecywał: rzetelna kalkulacja, sporo swobody dla mnie i przede wszystkim profesjonalizm Pana Współpracowników.
Dziękuję Panu, że wpadł Pan na pomysł umożliwienia wszystkim domorosłym twórcom wydania swych prac.
Abstrahując od ich wartości literackiej, jest Pan OSOBĄ, KTÓRA POMAGA SPEŁNIAĆ MARZENIA!!!
To bardzo piękne i bardzo ważne!
Z całego serca życzę Panu, by Pańska inicjatywa wspaniale się rozwijała, by Wydawnictwo świetnie prosperowało i zyskało należną Mu pozycję na rynku.
Jeżeli jeszcze kiedykolwiek coś napiszę, na pewno zwrócę się do Pana z prośbą o wydanie – już bez najmniejszych wątpliwości i strachu. Wszystkim moim znajomym będę gorąco polecała Pana i Wydawnictwo POLIGRAF.
Raz jeszcze bardzo dziękuję
Pozdrawiam serdecznie
Maria Malina Lampone
(Autorka książki Ponte Vecchio. Stary Most)
Witam serdecznie!
Dopiero po napisaniu książki zdałam sobie sprawę, jak trudno ją wydać.
Moim dodatkowym problemem był fakt, że książka była napisana po polsku, a ja mieszkam w Austrii.
Nie miałam pojęcia o rynku książki w Polsce i o procedurze wydania książki.
Wysłałam manuskrypt do różnych wydawnictw - przeważnie nie dostałam nawet odpowiedzi.
Koniec końców wpisałam w Internecie hasło: "jak wydać książkę" i w ten sposób znalazłam Wydawnictwo Poligraf i System Wydawniczy Fortunet.
Od samego początku byłam zafascynowana.
Nie minęło pół dnia, a już miałam pierwsze odpowiedzi na moje pytania.
Jestem zachwycona, z jakim zaangażowaniem wydawnictwo zabrało się za moją książkę.
Korekty, okładka, zdjęcia - masa pracy.
Po trzech miesiącach książka poszła do druku, a zaraz potem znalazła się na półkach księgarń.
Niedawno wyszło już czwarte wydanie i aktualnie książka znajduje się na topie.
Zawdzięczam to w dużej mierze Wydawnictwu Poligraf, które nie tylko książkę przygotowało i wydrukowało.
Z wielkim zaangażowaniem postaraliście się, żeby książka była znana w jak najszerszych kręgach;
umożliwiliście przedruk w czasopiśmie Angora, co okazało się wielkim sukcesem i na pewno nie było łatwe.
Z całego serca mogę każdemu pisarzowi Wasze wydawnictwo polecić.
Zabieram się za następną książkę i tym razem już dzisiaj wiem kto ją wyda!
Pozdrawiam serdecznie
Anselma Głowacz
Anselma Głowacz
(Autorka książki Historia kołem się toczy)