Pomagamy Autorom zaistnieć
na rynku wydawniczym
- wydamy Twoją książkę
i pomożemy Ci ją sprzedać
Nr 1 w Polsce! Ponad 500 Autorów!

Szybki kontakt: (71) 315-39-13 biuro@fortunet.eu
lub zostaw nr telefonu – oddzwonimy:

Wydaliśmy

Gra

Gra

Autor: Rososki Stanisław.
Stron: 612.
Format: 145x205.
ISBN: 978-83-7856-808-7.
Oprawa: Miekka
Cena: 43.00

To książka na pewno nie dla ortodoksów religijnych, nie dla wyznawców PiS-u czy „religii smoleńskiej”, dla których będzie solidnym policzkiem, ani też dla osób mówiących, że „aborcja jest OK”. Nie dla wojujących feministek ani zacietrzewionych osób ze środowisk LGTB. Nie dla kiboli, nazioli i podobnych oszołomów.
Dla kogo zatem? Dla wszystkich, którzy chcą przewietrzyć umysł, a także zastanowić się, bo z pozoru łatwa, lekka i przyjemna fabuła, ubarwiona jeszcze humoreskami, fraszkami, świetnymi erotykami czy genialną interpretacją mitu o Inannie, w miarę rozkręcania się podejmuje coraz trudniejsze
tematy, zmusza do refleksji, ukazując kolejne warstwy treściowe. A końcowe Nokturny, śmiem twierdzić, nie mają swojego odpowiednika we współczesnej literaturze polskiej…
Mieczysław Stolarczyk

Dzięki przyjaźni z Autorem miałem możliwość patrzeć, jak „Gra” powstaje we wszystkich swoich wymiarach. Jak, dramatycznie dojrzewając w czasie, zmienia się z internetowych erotycznych gierek i pogrywek na poziomie nowicjuszy, przeciwników z zasady, w team, w poważny związek. Życie czy fikcja? Nieistotne…
Wartka historia, baczna obserwacja otaczającego świata, zwłaszcza polityki, posunięta do granic absurdu krytyka obozu władzy wskazująca „prawdziwych sprawców zamachu smoleńskiego” to nieodłączne i najwartościowsze treści „Gry”.
Andrzej Zaremba

Całość, po raz pierwszy, przeczytałam na prośbę Autora, z którym znamy się od wielu lat na tyle dobrze, że miał czelność wykorzystać tę znajomość w treści, osadzając mnie w roli zaprzyjaźnionej lekarki.
Początek nawet mnie wkurzał, banały – pomyślałam, ale szybko przyszło zainteresowanie. Drugi raz przeczytałam z czystej przyjemności, starając się śledzić tropy porozsiewane przez Autora. Dopiero jednak trzecie czytanie, bez pośpiechu, z dogłębnym zrozumieniem liryków, ze wsłuchaniem się w muzykę podawaną niekiedy w odnośnikach, pozwoliło mi uświadomić
sobie głębokie relacje łączące bohaterów, dostrzec też niebywałe piękno i autentyzm tej opowieści.
Teresa, ginekolog i wierna czytelniczka